Chłodnik Kuby

Kiedyś było gorąco, więc ojciec powiedział, że zrobić chłodnik jest bardzo prosto. Pół godziny później porównaliśmy z Kubą notatki, a potem mój przystojny i inteligentny brat przystąpił do testów. Poniżej cytuję jego przepis na chłodnik tradycyjny z małymi modyfikacjami. Niestety nie wiem, która część przepisu jest tradycyjna, a która zmodyfikowana. Oraz moim zdaniem należy dodać znacznie więcej jajek, a także żółtek więcej.

chłodnik

Ilość składników na jeden duży garnek (8 osób najada się w jeden wieczór lub jedna osoba je przez 4-5 dni).

Składniki:

  • botwinka (młode buraki, całość = korzeń + łodygi + liście)
    • Jeśli buraki są duże – jeden pęczek
    • Jeśli buraki są małe – dwa pęczki, z czego z jednego bierze się tylko korzenie, z drugiego całość
  • maślanka (1 litr), kefir (2 litry)
  • pęczki: szczypiorku (mały albo pół dużego), naci pietruszki oraz kopru
  • pęczek rzodkiewek
  • 3 ogórki gruntowe (krótkie)
  • pół główki czosnku (ma być mocna nuta, a nie nieustraszony pogromca wampirów)
  • sok wyciśnięty z połówki cytryny (nie za dużej)
  • cukier, sól, pieprz (najlepiej mieszanka) – tyle, żeby smakowało, jak się je
  • 6 jaj kurzych (kury mogą być szczęśliwe, podobno to jest na opakowaniu od jaj)

chłodnik z bliska

Prolog

Maślankę i kefir natychmiast po zakupie umieścić w lodówce. Ważne.

Faza I – wersja „pro”

Botwinę należy umyć, liście i łodygi drobno posiekać, a korzenie obrać i zetrzeć na tarce z dużymi oczkami. Całość zalać wodą, ale tak, żeby nie przykrywała zawartości, tylko umożliwiała zagotowanie. Wstawić do lodówki na 6 godzin, zająć się czymś miłym (np. uszczęśliwianiem kur, seksem, proponuję nie łączyć). Czas mija – wyjąć garnek z lodówki i na ogień. Jak zacznie wrzeć, gotować przez kwadrans. Ostudzić.

Faza I – wersja „szybkoooo”

Tak jak powyżej, tylko bez sześciu godzin w lodówce. Faza „pro” troszkę poprawia smak i kolor. Dla cierpliwych, warto.

Faza II – „to żyje!”

Zagotowaną i schłodzoną botwinkę należy uzupełnić. Szczypior, nać i koper trzeba w miarę drobno posiekać, ogórki zetrzeć na dużych oczkach, a rzodkiewkę na małych. Cytrynę (pół) wycisnąć, czosnek również. Teraz pora na kefir i maślankę (już schłodzone). Całość wymieszać, uzupełniając solą, cukrem i pieprzem w pożądanych ilościach. Umieścić w lodówce na 45 minut (jeden odcinek „Rescue Me”).

Faza III – „jaja”

Wariant dla wsi i miast poniżej 50.000 – do każdej miski, w której podajemy chłodnik, należy włożyć jedno kurze jajo ugotowane na twardo i pokrojone na ćwiartki. Tak zawsze było i nie należy tego zmieniać.

Wariant dla młodych, wykształconych z wielkich miast – 6 jaj na twardo trzeba pokroić na krajalnicy (najlepiej takiej dwudzielnej) i co powstaje, wrzucić do garnka oraz zamieszać. W ten sposób w każdej pysznej łyżce znajdzie się trochę (ale nie za dużo) jajka.

Potrawa ratuje życie w upały, w lodówce przeżywa 5-6 dni, nie jest bardzo czasochłonna, a zabrudzeniu ulega niewiele naczyń. Smacznego :)

Leave a Reply