bo w tym cały jest ambaras

Mój dobry przyjaciel R. zajumał mi temat. Zajumał nieświadomie, rozwinął znakomicie, zakończył celnie, zresztą i tak jemu wolno, dożywotnio i z pocałowaniem w trąbkę.

Mianowicie od dłuższego czasu noszę się z jakimś nośnym tematem heteroseksualno-damsko-męskim. Jestem w tym miszczem, gdyż umiem się skomunikować, z kim tylko sobie życzę. Jest to oznaką wysokich umiejętności społecznych, a nie wątłego kręgosłupa, jak twierdzą niektórzy oszczercy (głównie ci, z którymi komunikować się nie życzę). Punkty będą trzy:

  1. Jak złapać fajnego faceta
  2. Jak złapać fajną kobitkę
  3. Jak złapać Boga za nogi

1. Facet

Facet jest prosty. Złapać faceta jest prosto, większość leży na ulicy i czeka, aż jakaś dobra dusza ich podniesie, wymyje i powie, że teraz jesteś mój. Na szczęście każdy z kroków na zdobycie faceta to także sposób na sprawdzenie, czy nie należy go tej ulicy zwrócić, zanim będzie nieszczęście.

Należy zachęcać go do mówienia o tym, co go kręci (w jakichśtam granicach, bo normalnego faceta kręci pornografia, przemoc i symbolika ognia, a nie są to najlepsze tematy na żadną z pierwszych randek). Jeśli nic go nie kręci, należy zastanowić sie, czy odpowiada to naszemu zapotrzebowaniu, i spuścić go ze schodów. Nie odpowiada to naszemu zapotrzebowaniu, gdyż z takim facetem w niedługim czasie idzie umrzeć z nudów.

Należy się z facetem dużo śmiać (chyba że dysponujesz głosem hieny i śmiechem debila, wtedy zostaje Ci mona liza owerdrajw). Facet mówi coś z kamienną twarzą – śmiej się. Żartuje – rechocz. Przyuważysz coś – pokaż mu i chichocz pod wąsem. Upadnie mu patelnia – zanieś się perlistym śmiechem. Okazji jest milion i należy z nich korzystać. Faceci lubią laski, które się śmieją. Jeśli mieli ponure, wiecznie awanturujące się matki, będą szczęśliwi, że Cię spotkali. Jeśli mieli wesołe, ciepłe matki, wtulą się w Twoje łono z radością. Dla facetów kobita, która dużo się śmieje, to kobita, z którą będzie można się cieszyć albo z życia (jeśli planujesz go na dłużej), albo z drobiazgów (jeśli planujesz go rekreacyjnie pstryknąć).

Jeśli facet nie daje Ci żadnej możliwości na pokazanie zębów i migdałków, au revoir. Jeśli facet staje na głowie, żeby Cię w kółko rozśmieszać, auf wiedersehen. Najprawdopodobniej jest głupi jak wiadro i robi wszystko, żeby odwrócić od tego uwagę.

Jeśli zaprosił Cię do knajpy, jedz. Najlepiej rękami, z oblizywaniem palców, grzebaniem w talerzu i plamami sosu na nosie. Raz, że dzięki temu się nie narąbiesz (a on usiłuje Cię spić), dwa, że dzięki temu jesteś chodzącą obietnicą radosnego, nieskrępowanego seksu.

Nie trajkocz. Facet ma wbudowany czujnik trajkotu, który wyłącza po kolei różne ośrodki mózgu. Jeśli chcesz go trochę rozluźnić i ośmielić, mów powoli, cicho, ciepłym głosem, uśmiechając się tylko do niego. Co mówić? Nie chcę Cię martwić, ale absolutnie wszystko jedno.

Zasada jest taka, że faceci ślinią się do koronkowych stringów, ale swobodnie czują się w towarzystwie bawełnianych majtek. Z drugiej strony zmiana szyfonów na etapie zalotów w anilanę o poranku jest zwyczajnie nie fair.

2. Kobitka

Kobitki są niewiele bardziej skomplikowane. Większość babek czeka, aż nawinie się facet wystarczająco mało odstręczający, żeby coś z nim spróbować. Już podczas podchodów zorientujesz się, czy warto się napinać, czy już czas zacząć odstręczać.

Nie mów zbyt wiele. Raz, że facetowi nie przystoi, dwa, że najprawdopodobniej przynudzasz. Nie mów od razu wszystkiego (“mam w domu kolekcję znaczków, motyli i filmów hard porno”), babka chce przyjemnych niespodzianek. Nic tak nie ożywi gasnącego zainteresowania, jak wyznanie, że parę lat temu byłeś powiedzmy sędzią koszykówki albo że objechałeś samochodem pół Azji. Nie mów też zbyt szybko, kobitki mają niewielkią gęstość skupienia. Nie od rzeczy jest pozwolić jej gadać, ale brać w tym lepszy udział niż “yhy”.

Nie pozwól sobie włazić na głowę. Każda kobitka – i mocna, i słaba – woli mężczyznę rozsądnie stanowczego od wątłej parówy, którą może sobie pomajtać. Wiem, że ona pięknie kopie stół, ale obetrzyj ślinę z brody i trzymaj się prosto. Taka sztuczka – kobiety łaszą się do facetów, którzy odrywają wzrok od czegoś innego, żeby popatrzeć na nie. Nie odwrotnie. Na wpatrywanie się bez końca będzie czas, kiedy deal zostanie sealed.

Bądź konkretny. Jeśli to ma być randka, to mów, że to randka (bo inaczej lasia przyjdzie swobodna i jeszcze dwie koleżanki zaprosi – niestety, żeby gadać o nadżerkach, nic dla Ciebie). Jeśli chcesz się bzykać (albo nie chcesz) (pedau), powiedz od razu. Czas nie jest z gumy, a Ty nie jesteś jedyny w kolejce.

Jeśli lasia jest wiotka, często wzdycha, na wszystko się zgadza i spija wzrokiem miód słów z ust Twych korali, to albo powinieneś planować szybką ewakuację maskowaną opowiadaniem o ontologicznych aspektach filmów “Piła” i “Wzgórza mają oczy” (bo pani jest głupia jak wiadro), albo czas zamknąć się, owinąć panią ramieniem i zanieść ją do jaskini (bo pani chce się pstrykać).

Sprawdźmy listę: paznokcie obcięte, nie jedziesz pachą, zarost masz zadbany albo ogolony (żadnych nonszalanckich kłaczków, żadnego dżdżownicowego wąsika), strój… No właśnie. Kobitki są nie tylko wąchaczami i macaczami, ale też wzrokowcami. Zapomnij o marynarkach, w których wyglądasz jak cieć na szczepieniu. Zapomnij o ukochanym podkoszulku z sześćdziesiątego piątego. Zapomnij o majtach barwnych na przedzie i przetartych w międzyczasie. Zapomnij o sweterkach pachnących pieskiem i kotkiem. Zapomnij o pomiętych koszulach (kupse takie, co schną od razu równo, mam takie i jest to najlepszy wynalazek od czasu palmtopa).

3. Pani Bóg i jej nogi

Udane życie najczęściej wiąże się z posiadaniem udanego partnera, nic tu mądrego nie powiem. Jesli Twoim partnerem ma być druga osoba, a nie Ty sam(a),  to można mieć na uwadze następujące mądrości ludowe:

  • kobieta powinna czytać jedną książkę mniej niż jej facet (powinni mieć jakiś handicap) – mawiała moja śp. babcia
  • człowiek całe życie jest samotny, więc trzeba znaleźć odpowiedniego kogoś, żeby było trochę lżej (poza tym życie jest ciężkie i nie należy sobie oszczędzać przyjemności w postaci seksu, jedzenia, spania, dobrej książki itd.) – twierdzi mój ojciec
  • najważniejsze, co może dać druga osoba, to wolność i przytulanie (i dzieci kochane) – uważa moja macocha
  • mężczyzna powinien kobiecie czymś imponować, a nie być taką paprotką, co to tylko podlewasz i podlewasz, a ten nawet nie zakwitnie – powiedziała moja matka
  • wysiłek wkładany zazwyczaj w zdobycie partnera należy sobie darować i oszczędzać siły na dbanie o związek z kimś, z kim od razu jest fpytkę – myślę sobie ja (i nie obiecuję, że taki się znajdzie wcześniej niż za pięćdziesiątym podejściem)
  • moja druga połowa nie wiem co myśli, bo nie zawraca mi głowy takimi rzeczami (zamiast tego lepiej, żebyśmy postrzelali do gigantycznych mrówek, obejrzeli cięgiem dwa sezony Family Guy albo zrobili frytki z sosem serowym o pierwszej w nocy – i coś w tym jest. Czasem podejrzewam, że moja druga połowa wie o konserwacji związku więcej niż można by sądzić po tym, jak pachnie czy się ubiera)
  • dobry związek poznać po tym, że można sobie razem radośnie pierdnąć i beknąć – mawia moja najlepsza przyjaciółka. Nie mam pewności, czy ma rację.

Mam nadzieję, że wynieśliście z dzisiejszego monologu coś oprócz tego, że mam zajebiste życie. Ale jeśli tylko tyle – też fajnie.

14 thoughts on “bo w tym cały jest ambaras”

  1. Gdy byłem w liceum, moja matka mawiała, że jakby co, to żebym się nie dał wkręcić w żadne alimenty. Przysięgam, że tak było.

  2. Czy siedzenie na ławce przy przepięknym zachodzie słońca i wymienianie się slangowymi określeniami na robienie kupy w różnych językach to dobry znak?

  3. Weszłam przez przypadek, przeczytałam i… zgadzam się w 100% . Jeszcze tu zajrzę ;) .
    Pozdrawiam!
    PS. “Zapomnij o majtach barwnych na przedzie i przetartych w międzyczasie” – rozbawiło mnie do łez:)

  4. naprawde jeszcze faceci sie na to nabierają? bo wydaje mi sie ze większośc juz wie o co chodzi, prawie każda laska uzywa tych samych metod przy podchodach, taj jak napisałaś: rechocze z byle czego i udaje zainteresowanie tematami o których nie ma pojęcia zeby tylko przypodoba sie facetowi. to odrazu da sie wyczuc, bo wyglada sztucznie

  5. Tak parsknęłam śmiechem że aż zaplułam szybkę tel.kom z którego korzystałam czytając ten artykuł:) Brawo dla autora

  6. ciekawe czy autor tak odkrywczego tekstu zastosował metody własne i już trzyma Pana Poga za nogi ….cerując te przetarte między czasie galotki albo racząc tą wspaniała okazją do udowodnienia swojego oddania i miłości swoją partnerkę.

  7. ciekawe czy autor tak odkrywczego tekstu zastosował metody własne i już trzyma Pana Boga za nogi ….cerując te przetarte między czasie galotki albo racząc tą wspaniała okazją do udowodnienia swojego oddania i miłości swoją partnerkę.

  8. mam nadzieje, ze sie nie obrazisz, ani ze nie popelnie zadnej gafy, jesli umieszcze link do tej strony na innej stronie? pytam serio.
    K.

  9. ha! nie da rady, trzeba byc na niej zarejestrowanym, aby zobaczyc tresc : D

  10. ostatnio dużo mnie tego spotyka, mam wrażenie, że linkuje do mnie m.in. zamknięte forum wielbicieli czołgów.

  11. no coz, kazdy lubi cos innego :p, ja jednak zrezygnowalem z posilkowania sie Twoja strona celem opisania wlasnych mysli. postanowilem byc oryginalny i samowystarczalny, poza tym w obecnym swiecie i tak ludzie nie potrafia skupic sie na zbyt dlugim tekscie, a moj zaczyna byc niebezpiecznie blisko tej granicy :)

Leave a Reply