Burrito / chili con carne / ryż z meksykańskim sosem Złego Majora Witka

A to burrito bardzo lubię, trzema się najadam, ale zwykle nie udaje się na tylu poprzestać. ZMW podał przepis na trzy-cztery osoby, ale przepis się powiela przez pomnożenie. Dla mnie bez papryki i w wersji w tortilli. Trochę z tą potrawą stania przy kuchence, ale tyle samo się stoi przy porcji dla 10 osób, więc banda nerdów będzie zadowolona, zwłaszcza gdy ją wcześniej rozwścieczyć zapachami. Poniżej dostarczony przez Majora Witka przepis, lekko zredagowany (gdyż był spisywany w ogniu walki w zeszły czwartek).

burrito

Potrzebne będzie:

  • 30 dkg mielonego mięsa wołowego
  • jedna duża papryka
  • jedna duża cebula
  • mikropuszeczka koncentratu pomidorowego
  • ząbek albo dwa czosnku
  • jedna kostka rosołowa (najlepiej wołowa) w kubku wrzątku
  • 20 dag sera żółtego
  • puszka kukurydzy
  • puszka fasoli czerwonej
  • olej do smażenia
  • opcjonalnie ryż w torebkach
  • opcjonalnie tortille (trzeba liczyć co najmniej trzy na twarz)
  • opcjonalnie śmietana
  • nóż i deska do krojenia
  • otwieracz do puszek
  • wyciskacz do czosnku
  • tarka do sera żółtego
  • patelnia i mieszadło aka łopatka
  • garnek (na pierwszy raz circa 5 litrów)

Podane ilości nakarmią trzy osoby po gardłodziurki.

Paprykę wypatroszyć (odkroić ogon, wykroić całe białe ze środka, opłukać z nasion), po czym pokroić w drobną kostkę (wielkości paznokcia na małym palcu). Cebulę pokroić w drobną kostkę.

Rozgrzać na patelni łyżkę oleju, na rozgrzany wrzucić paprykę. Smażyć, mieszając, aż zmięknie. Kiedy zmięknie, dodać cebulę. Smażyć aż cebula się zeszkli (tj. nabierze połysku).

Wrzucić mielone mięso, podziabać je mieszadłem, smażyć, aż będzie dobre (zmieni kolor z mielonomięsnego na jednolicie szary). W trakcie smażenia wcisnąć czosnek.

Zagotować wodę. W kubku wody rozpuścić kostkę rosołową. W otrzymanym w ten sposób bulionie rozpuścić trzy-cztery łyżeczki koncentratu pomidorowego – mieszać, aż się równo rozpuści.

Zawartość patelni przełożyć do wygodnego garnka, zalać bulionem z koncentratem. Otworzyć puszkę z kukurydzą, odlać ten płyn, przepłukać trochę wodą, odlać wodę, dodać do gara.

Otworzyć puszkę z fasolą, odlać płyn, przepłukać starannie wodą, odlać wodę. Nie dodawać jeszcze do gara.

Gotować, aż całość zgęstnieje – konsystencja powinna być taka, żeby potrawa nie spływała z łyżki, a spadała z mlaskiem. Gotowanie zajmie trochę czasu, który można wykorzystać na starcie żółtego sera na tarce.

Pod koniec gotowania, kiedy konsystencja jest już prawie taka jak trzeba, dodać fasolę – dodana wcześniej może się rozpaść od mieszania i będzie nieestetycznie.

burrito już z fasolą

Tuż po fasoli doprawić do smaku – można użyć pieprzu, bazylii, mielonego chili, co kto lubi.

Jeść można na trzy sposoby:

  • Bez niczego: wrzucić do miski, zjeść. Bardzo dobre.
  • Z ryżem: instrukcja gotowania ryżu jest na opakowaniu. Ryż wywalić na talerz, dodać potrawy ile dusza woła, posypać z góry tartym serem.
  • W tortilli: tortille trzeba podgrzać przez 40 sekund w mikrofali na ok. 600 W albo chwilę na suchej patelni. W tortillę włożyć łyżkę potrawy albo dwie. Dodać tartego sera do smaku, chlapnąć śmietanę. Tortillę zawinąć “w kieszonkę” (należy arbitralnie zdecydować, która część tortilli jest dołem, po czym podwinąć go, a następnie zawinąć obydwa boki tak, żeby całość nie wywaliła się na kolana).

jak składać burrito

3 thoughts on “Burrito / chili con carne / ryż z meksykańskim sosem Złego Majora Witka”

  1. aha, jesli planuje sie zezrec potrawe z ryzem, nie od rzeczy byloby doprawic ja troche mocniej, zeby smak sie nie rozmyl.

  2. a, jeszcze mi sie przypomnialo. jak sie planuje zrobic bardziej nabogato i zjesc w tortilli, mozna zrobic sobie pseudosalse. w tym celu nalezy mieso usmazyc na osobnej patelni, do papryki i zeszklonej cebuli wlac bulion z koncentratem, pogotowac az zgestnieje, odlozyc sobie z pol kubka na bok, po czym dodac mieso i kontynuowac z przepisem.

    odlozone pol kubka mozna troche popieprzyc jak kto chce, ale moim zdaniem nie trzeba i pseudosalse mozna jesc jak jest, np na naczosach.

    tortille mozna zawinac burrito-style (tj. dol, gora, prawo, lewo, odwrocic do gory nogami), wrzucic od gory smietane albo pseudosalse, zjesc jak czlowiek nozem i widelcem.

  3. tajna bron nr 1: cebule szklimy na malym ogniu, cierpliwie. zalety sa takie ze nie pryska tluszczem na wszystkie strony, oraz cebula lepiej puszcza aromaty, cukry i co tam ma.
    tajna bron nr 2: na zakonczenie przygotowania nadzienia wkrecamy do srodka polowke cytryny albo limonki.

Leave a Reply