spokój

Dobrze wiecie, jak wygląda osoba, która na co dzień chce w spokoju prowadzić swoje życie we własnym kraju — bo przeglądacie się w lustrze przy myciu zębów.

Osoba-obywatel bierze udział w wyborach w zaufaniu, że wyróżniona grupa będzie na fachowym szczeblu dbać o jego/jej interesy. Potem czasem łypie w kierunku rządu, bo w sumie dopiero zaczyna się nasza wspólna przygoda, nawet jeśli znaliśmy się z grubsza wcześniej. Osoba miewa opinie na temat tego, co się dzieje w tej czy innej sprawie. Życie się toczy.

Jeśli osoba-obywatel kojarzy, jak działają polskie organy, to zachowuje spokój — prezes i członkowie Rady Ministrów (czyli rządu) ponoszą przecież odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu (nie mylić z Trybunałem Konstytucyjnym, który jest inną częścią polskiej władzy sądowniczej). Poza tym jakby co, to w Polsce władzę sprawuje naród. (Jeśli ktoś nie ma ochoty czytać Konstytucji, niech przejrzy chociaż jej stronę na Wikipedii).

Jednak dzieją się w kraju różne rzeczy i niektóre są niepokojące. Osoba-obywatel nie jest zadowolona z tego, co robi rząd w jakiejś sprawie.

Być może nawet nie myśli o tym, że jest częścią narodu, który według Konstytucji sprawuje tzw. władzę pierwotną. Być może nawet nie wie, na ile sposobów naród może wyrażać swoją wolę.

Nie szkodzi — przedstawiciele narodu też nie pamiętają, że mają reprezentować cały naród, a nie tylko swoich wyborców.

Zatem któregoś dnia osoba wychodzi na ulicę z wyrazem przygany na twarzy.

no bez przesady

Na ulicy okazuje się, że takich osób są dziesiątki i setki tysięcy.

Niedługo potem okazuje się, że za jedną sprawą idzie kolejna i znowu trzeba wyjść na ulicę.

Każda spokojna osoba mogłaby mieć przy sobie niedużą tekturkę z napisem NO BEZ PRZESADY.

Oczywiście są różne transparenty, bo ludzie mają różną ekspresję. Stawianie granic może wyglądać rozmaicie. Także wiara w słuszność swoich decyzji jest różna u różnych osób.

Odporność na przyganę jest ogólnie rzecz biorąc u ludzi słaba, ponieważ karcenie jest metodą wychowawczą, którą wszyscy znamy na własnej skórze. W zależności od wieku płaczemy, tupiemy, obrażamy się, oskarżamy, że “ty mnie w ogóle nie kochasz” albo “tylko zdrajcy tak robią”. Ale jednak wstydzimy się i/lub zastanawiamy się, dlaczego nasze zachowanie wzbudza taką reakcję, i wyciągamy z tego wnioski. Co będzie się dalej działo, zależy m.in. od naszej wewnętrznej elegancji i chęci przetrwania.

Oczywiście karcić też można okrutnie, niewspółmiernie, taktownie, konstruktywnie itd., ale dziś nie o tym.

Gdy przyganę wyraża tłum, odporność znika jak sen złoty. Możemy zlekceważyć dowolną informację, jeśli dostarczy ją jedna osoba. Jednak kiedy zwróci nam uwagę grupa, zmieniamy swoje zachowanie, czasem nawet zdanie — albo uciekamy w obłęd. Mówimy, że wcale tego nie zrobiliśmy albo że to nie nasza ręka. Odmawiamy racji ludziom, którzy uważają, że nasze zachowanie to jest przegięcie. Odmawiamy im przynależności do naszej grupy. Odmawiamy człowieczeństwa.

Ludzie robią ludziom różne rzeczy. Jednak przedstawiciele władzy nie mogą fundować obywatelom obłędu, ponieważ mają obowiązki zapisane w Konstytucji. Te, o których tam wcześniej zapomnieli.

Może ktoś im je pokaże palcem.

Palcem wskazującym, jeśli mogę prosić, gdyż jestem osobą o wewnętrznej — niedużej, ale jednak — elegancji.

7 thoughts on “spokój”

  1. ponieważ protest mocny w narodzie, zapraszam do rozważenia którejś z moich koszulek: https://nerdkya.cupsell.pl/k/protest-songs

    uwaga dodatkowa:

    ze względu na bieżącą sytuację co najmniej połowę zysków z tego konkretnego modelu:

    https://nerdkya.cupsell.pl/produkt/2095095-no-bez-przesady-.html

    …przekażę na zbiórkę https://pomagam.pl/stopprzemocy

    (oraz, w miarę jak czas będzie płynął, będę przekazywać na kolejne akcje przeciw przemocy wobec kobiet)

  2. A ja się przyłapuję (oraz jestem przyłapywany) na tym, że coraz częściej, gdy chcę coś pokazać, używam palca środkowego.

  3. Jak mnie kusi, to wtedy robię taki trik, że zaginam kciuk do wnętrza dłoni, a potem mocno obejmuję go pozostałymi palcami.

  4. a też próbujesz nie poprawiać okularów poprzez dotykanie łuku nanosowego?

  5. A wiesz, ciekawe że o tym wspominasz, ponieważ mam wyrobiony nawyk poprawiania okularów poprzez objęcie oprawki kciukiem od dołu, a wskazującym od góry. Zupełnym zbiegiem okoliczności umieszcza owe palce w rozstawie odpowiadającym długości członków moich obecnych przeciwników politycznych.

Dodaj komentarz