![na gościnnych występach w Cisco Linksys Polska [1]](http://snafu.evil.pl/wp-content/uploads/2011/12/nk073-1.gif)
nerdkya na występach gościnnych na fejsbuku Cisco Linksys Polska →
![na gościnnych występach w Cisco Linksys Polska [1]](http://snafu.evil.pl/wp-content/uploads/2011/12/nk073-1.gif)
nerdkya na występach gościnnych na fejsbuku Cisco Linksys Polska →
![[1]](http://snafu.evil.pl/wp-content/uploads/2012/11/nk073-1-en.png)
Najwyraźniej mam jadowitą właściwość, że jak serial wypina mnie z butów, to natychmiast go kancelują (nota bene z jednym honorowym wyjątkiem — House’a zostawili). Sprawdźmy, czy mam zasięg także na Wielką Brytanię.
Zauważyliście, że kiedy jakiś serial jest zagrożony kancelem albo producenci czują jakąś niepewność okołosondażową — zwykle gdzieś w pierwszym sezonie — do soundtracku zostaje kupiona piosenka Stonesów? Często dobrana jakoś zdupy. Every fuckin time. Z głowy — czwarty odcinek Human Target, ósmy Secret Diary of a Call Girl, co drugi Outlaw (mimo usilnych starań i terroru emocjonalnego kancelnięty po pierwszym sezonie), w zasadzie tylko w Housie Stonesi pojawili się (dwa razy) w dobrze wybranym momencie i pod fabułkę. Najczęściej idą You Can’t Always Get What You Want i ten fajny kawałek o szatanie.



