Trzy koperty

Chruszczow odziedziczył po Stalinie kraj i trzy koperty oraz prikaz, żeby otworzyć pierwszą z nich, kiedy będzie źle. Oczywiście w pewnym momencie zaczęło być źle, więc zajrzał i przeczytał:

Zwal wszystko na mnie. Jak będzie gorzej, otwórz drugą kopertę. Stalin.

Mimo dobrej rady nieuchronnie zrobiło się gorzej. Chruszczow w drugiej kopercie znalazł instrukcję:

Weź pełną odpowiedzialność i obiecaj poprawę. Jak będzie zupełnie źle, otwórz trzecią kopertę. Stalin.

Za jakiś czas Chruszczow w trzeciej kopercie znalazł notatkę:

Przygotuj trzy koperty.


Poniższe zapisałam sobie 17 kwietnia 2016 r.  Ustawiam datę publikacji na ósmą rano 17 kwietnia 2017 r.


Do takiego żartu trzeba mieć perspektywę. Mam przemożne wrażenie, że nasza szanowna władza nie używa tego znakomitego narzędzia. Nie pamiętają, co się dzieje z partią, która obiecuje, a potem rozczarowuje. Nie pamiętają, co mówili ani co mieli na myśli parę tygodni wstecz.

A może pamiętają, tylko nie kojarzą, kiedy trzeba przyjrzeć się źdźbłu w oku swoim? Bo grzeszą wciąż tym samym, za co odsądzają od czci i wiary wszystkich, których uważają za swoich przeciwników.

Dzisiejsza władza ma też koszmarny PR. Ale skandaliczny wręcz. Wstyd i przykro patrzeć na to, co wyczyniają i na czym dają się złapać. Można odnieść wrażenie, że nie wiedzą, czego chcą.

We władzy oglądam teraz tylko karierowiczów albo ludzi uwikłanych. Wszyscy z klapkami na oczach, poruszający się w wąziutkiej perspektywie, odrzucają niewygodne nauczki z historii oraz wykręcają się z obietnic na przyszłość, kiedy okazuje się, że znów do jej opisu użyli zbyt wielkich słów.

Jak zwrócił uwagę mój książę małżonek, prawdopodobnie jedyną osobą, która myśli o kraju (a nawet Kraju), jest Kaczyński. A ponieważ jest mściwy, małostkowy i nieco oszalały, myśli o Kraju jako o żelaznej kuli na łańcuchu, którą trzeba rozpierdolić Tuska. Ale Tusk, jako szef Rady Europejskiej, jest poza jego zasięgiem, więc trzeba się bardziej rozmachnąć.

Wyobrażam sobie zresztą, że po zakończonej kadencji Tusk powie coś w rodzaju “dziękuję, wspaniała przygoda, cieszę się z wszystkiego, co mogłem zrobić, a teraz idę na emeryturę od polityki, jak niektórzy też powinni”.

(Nawiasem mówiąc — kiedy ostatni raz zauważyliśmy w mediach cokolwiek na temat Tuska jako szefa RE? Każdy kraj byłby dumny jak paw, że rodak pełni taką odpowiedzialną funkcję.)

***

Dlaczego w ogóle zaczęłam myśleć o perspektywie? Zastanawiałam się mianowicie, dlaczego władza ma żal do obywateli, że nie są tacy, jak władza by chciała — zamiast robić taką Polskę, w której ich ulubiony rodzaj obywateli chciałby mieszkać.

Jeśli się mylę i właśnie taką Polskę robią, jeśli plan jest taki, że zmienimy się całkiem w kraj ksenofobiczny, ultrakatolicki, niewyedukowany, niepoważny na arenie międzynarodowej, kolesiowski i zwyczajnie biedny — to czy władze nie widzą, że nie mają szans na zapanowanie nad tym, co tu się zacznie dziać?

Otoczenie Kaczyńskiego nie ma żadnego interesu w dbaniu o Polskę. Dla nich kraj to narzędzie dla własnych interesków, o ile w ogóle patrzą tak szeroko.

Są w luksusowej sytuacji — kiedy Kaczyńskiego zabraknie, otworzą pierwszą kopertę.

2 thoughts on “Trzy koperty”

  1. “Zastanawiałam się mianowicie, dlaczego władza ma żal do obywateli, że nie są tacy, jak władza by chciała”.
    Cóż, ja ostatnio coraz częściej przypominam sobie ten wiersz Brechta: http://www.deutschelyrik.de/index.php/die-loesung.html Ponad 60 lat, teoretycznie zupełnie inny system, a nic nie stracił na aktualności. Niestety.

  2. “(Nawiasem mówiąc — kiedy ostatni raz zauważyliśmy w mediach cokolwiek na temat Tuska jako szefa RE)”

    Przy okazji dostarczeniu listu z informacją o Brexicie, sporo było o Tusku (także w zachodnich mediach) i to raczej w pozytywnym kontekście.

Leave a Reply