It’s OK not to be OK

Takie coś krąży po fejsie, można udostępniać:

It’s ok to not be ok.
Tell someone you’re not ok.
It’s ok.

It’s mental illness awareness month, let’s raise awareness and take the stigma away from depression, anxiety and other low emotions.

Dodam od siebie — świat się zmienił. Trzeba umieć sensownie reagować na to, że nam lub komuś, kogo znamy, jest gorzej albo w ogóle źle. Nie klepać komunałów, nie odmawiać prawa do smutku czy lęku, nie diagnozować, nie decydować stanowczo, co komu na pewno pomoże. Trzeba umieć wyjść z siebie i stanąć obok, jeśli chcemy komuś przynieść ulgę, a nie sobie poprawić humor.

Luźne pomysły: zrobić herbatę albo ciasto; sprezentować miły w dotyku kocyk; powiedzieć cierpiącej osobie, za co się ją lubi, szanuje, podziwia. Spytać, zamknąć się, wysłuchać ze zrozumieniem, a bez oceny. Podzielić sympatyczną informacją czy innym pokrzepiającym znaleziskiem z internetów i cieszyć się z tego razem. Wesprzeć wprost bez przekory i sarkazmu. Czasem drobny gest robi dużą różnicę w różne strony.

Co jeszcze można. Dowiadywać się, jak działają takie choroby i zaburzenia. Zaakceptować, że każdemu może działać różnie oraz zmieniać się w czasie. Pogodzić się z tym, że wolno nie rozumieć do końca. Pamiętać, że nie każdy smutek to depresja, a nie każda depresja to smutek (mnie się np. wydaje, że smutek to część życia emocjonalnego, a depresja to groźna choroba).

Komiksy to oczywiście niedostateczne źródło informacji, ale ponieważ lubię komiksy, oto komiksy.

depra

(Tekst oryginalne ukazał się na fejsie, gdzie jest kilka cudownych komentarzy, a następnie na (re)publikacji).

Leave a Reply