Ciasteczka Nekkoru

Znakomite, prościutkie, słodkie i skuteczne we wszelkich wariacjach. W sensie można orzechy posunąć migdałami, cukier drobny może być nie bardzo drobny. Zażaleń i rachunków od dentysty nie przyjmuje się. Oddaję mikrofon w ręce Nekkoru.

Oto są ciastka. Ciastka są wyjebane.

ciastka nekkoru

Tak się robi wyjebane ciastka: bierze się szklankę mąki, ćwierć szklanki cukru białego (jakiegoś drobnego, nie pudru), ćwierć szklanki cukru brązowego do michy sypnąć razem. Pół łyżeczki sody oczyszczonej, pół łyżeczki soli. 170 gram posiekanego masła. Jedno żółtko.

Wbić w to łapska / tentakle / manipulatory i ugniatać ile wejdzie. Jak jest zbyt sypkie, dodać drugie żółtko. Do straszliwej mieszaniny dodać posiekaną tabliczkę czekolady i poszatkowanego orzecha. Lepić w małe kulki, kłaść na nasmarowaną masłem blachę, zostawić między nimi dużo przestrzeni – tak z sześć kulek na blachę wejdzie. W piekarniku powinno być około 190 stopni. 10 do 15 minut i powinno być gotowe – jak ciastka zaczną brązowieć na brzegach, to jest gites. Wyłączyć piekarnik, zostawić w środku na czas jakiś, wrócić, jak człowiek zgłodnieje.

Ogólnie cała operacja powinna zająć mniej jak 20 minut. Należy pilnować, bo przez te 20 minut rozejdzie się taki zapach, że ściągnie z okolicy wszystkich głodnych ludzi. I będą knuć, jakby tu ciastka kraść. Ciastkowych skrytożerców najlepiej gonić miotłą. Albo obrzynem.

teraz na pewno zrobisz ciastka nekkoru

4 thoughts on “Ciasteczka Nekkoru”

  1. Zgodnie z nowymi przepisami UE powyższy przepis powinien zawierać informację dla użytkownika o używaniu ciasteczek :-)

    A ile (na sztuki) wychodzi z tych ilości, co powyżej?

  2. takich jak na fotce, powierzchni circa podkładka pod piwo, wyszło 12 albo 16, bo nie pamiętam, czy przypadkiem nie zmieściłyśmy dodatkowego pół-rządka. zrobiły się takie z kulek średnicy ~5cm.

Leave a Reply