pizza dla opornych

Ponieważ w rodzinie jest długoletnia tradycja pizzy — potrawy łatwej, taniej oraz gotowej na najbardziej ezoteryczne dodatki — zapytałam kiedyś rodziców, jak ją robią. Każde inaczej, więc naści oba sposoby.

Za jakieś trzy tygodnie możecie się spodziewać wersji mojego brata. Do tego czasu zapraszam do podsuwania pomysłów w komciach. Poniżej maile.

Mama

Kajtuś, drożdze formatu pudełka zapałek zmieszać z mąką [dodawać po garści i ugniatać] i na oko wodą oraz 3-4 łyżki oleju. Zrobić kulkę o średnicy 15 cm, natrzeć łapą wysmarowaną olejem, zostawić, niech urośnie. Nie za długo, bo ucieknie, prawidłowo, gdy podwoi format pierwotnej kulki. Musi to coś mieć konsystencję ciasta.

Nie zawsze potrzeba nasmarować blachę tłuszczem, ciasto często jest wystarczająco śliskie. Nagrzać piekarnik do circa 200 stopni i piec ok. 20 min. Świństwa na wierzch można dodać od razu. Może wyjdzie. Pietruszka po wyjęciu z pieca nie zaszkodzi.

Całuski

Tata

Dziecko, 1/3 lub 1/4 kostki drożdży (takiej po 10 dag) rozpuścić w 3/4 kubka ciepłej wody z odrobiną cukru. Wlać do 25 dag posolonej mąki. Rozrabiać w misce łyżką, żeby nie było za rzadkie. Dodać łyżkę stołową oleju. Ewentualnie przyprawy (potłuczony kminek, pieprz z młynka). Zostawić, trochę rośnie, rozwałkować na mące. Ma się nie kleić za specjalnie. Śmiecie na ciasto, do piekarnika na 25-30 minut, 180-200 stopni.

Ściskam i smacznego

5 thoughts on “pizza dla opornych”

  1. Koleżanka doświadczona pizzomanka radziła żeby do ciasta dodać trochę soku pomarańczowego, podobno wtedy ma jakieś szczególne własności smakowe, podejrzewała że w telepizzy dodaje się taki również. Nie próbowałam, bo jakoś nigdy sok u mnie nie dotrwa do czasu robienia pizzy. No a na pewno część mąki w telepizzy jest kukurydziana i do formowania ciasta też kukurydzianej się używa.

  2. Ja bym tylko dodała, że mąka typu 0 naprawdę robi różnicę (ok. 6zł/kg), ale to już jak ktoś się chce bawić w rozciąganie ciasta i machanie cienko rozwałkowanym kręgiem nad głową ;)

  3. te ciasta są raczej, matki: do równomiernego rozgniecenia, ojca: do porządnego rozwałkowania. aaaale dobrze wiedzieć z tą mąką (:

  4. Mój stosowany od prawie 30 lat nieco podobny do “tatowego”. Opis w moim rozumieniu czym jest wersja “dla opornych”.
    ————
    1/2 szklanki lekko ciepłej wody (~40*C jest ok), dodać łyżeczkę cukru, ew. szczyptę mąki. Wkruszyć do środka ok. 5dkg drożdzy (np. 1/2 paczuszki “formatu wizytówki”) – krusząc palcami drożdze w niewielkich kawałkach. Wymieszać łyżeczką. W oczekiwaniu na “start” drożdzy zajmujemy się mąką.

    Do naczynia/gara (najlepiej ponad 2-litrowy) 3.5 – 4 szklanki mąki. Dodać 1/2 łyżeczki soli, można dodać oregano lub kminek. Dodać olej lub oliwę … kiedyś jechałem na 1 łyżce stołowej, teraz polecam minimum 3 do 5 łyżek – to łatwiej się wyrabia i częściej wychodzi idealne. Wymieszać.

    W międzyczasie drożdze obudziły się i zapewne zaczęły rosnąć (po pianie się pozna). Wlać do mąki. Mieszać.

    Jeżeli po w trakcie wygniatania:
    – robi się klejący do wszystkiego kluch: oprószyć mąką, dopiero po tym wygniatać.
    – robi się suchy gniot który nie chce się zlepić: dodać trochę wody (powiedzmy 1/4 szklanki), wygnieść na spójną jednolitą masę i ew. zagęścić mąką.
    – wszystko się sypie – chyba zapomniałeś dodać wody z drożdzami? ;-)
    – ciasto nie chce się ujednolicić choć nie jest zbyt suche – dodaj łyżkę oleju.

    Po ugnieceniu wstaw ciasto do naczynia zanurzonego w ciepłej wodzie (np. mniejszy garnek kąpiący się w większym), przykryj ściereczką aby nie wyschło i zajmij się przygotowaniem towaru na górę pizzy. Gdy już to zrobisz, przed rozłożeniem na blachę ciasto jeszcze chwilę powyrabiaj.

  5. Są oryginalne włoskie mąki do pizzy, i tego tam – fell… um… not – do foccacio :-) oraz innych włoskich cudów w pyrlandzkiej sieci na P i na P. Niestety, nie po 6 zł, a po 12. Jest różnica w porównaniu z ciastem z mąki z Tesco, ale raczej nie sześciokrotna :-/
    ciekawe spostrzeżenie: nie wiem czemu, ale pizza zrobiona z ciasta zamrożonego poprzedniego dnia smakuje lepiej. Może jakiś fan молодого химика wytłumaczy… :-)

Dodaj komentarz