Wyrób strogonowopodobny

Wyrób ten został uznany przez publiczność, Jarecki zrobił go dwukrotnie i dwukrotnie nic nie zostało. Wykonawca przepis podpatrzył u kolegi z lat wczesnomłodzieńczych – Yogiego, za co przyznajemy mu kreditsy. Niech Jarecki opowie własnymi słowami:

Strogonow (Strogonoff, Stroganow, nosi już 1000 nazw) to pyszne i pożywne danie w konsystencji przypominajace gęsty gulasz.

Je się je z chlebem (pasuje razowy, albo dobry chlebek biały na zakwasie). W wersji ekstrawaganckiej podaje je się w wydrążonym chlebie. Uwaga: danie jest absolutnie niedietetyczne, używamy masła, śmietany i żadnych zamienników (bo wyjdzie rzadka kupa). Uwaga wegetarianie: po usunięciu mięsa zostanie coś bezsensownego. Nie róbcie tego!

Co kupić lub mieć pod ręką

  • mięso wołowe lub cielęce (w miarę chude – ja używam łopatki)
  • pieczarki
  • cebulę
  • śmietanę (ja preferuję 36%, do pierwszego zawału)
  • masło (żadne margaryny!)
  • koncentrat pomidorowy
  • pieprz i sól, paprykę słodką w proszku
  • opcjonalnie: groszek słodki w puszce
  • mąkę
  • liść laurowy (sztuk jeden lub dwa)
  • nóż, deskę, miskę albo lepiej dwie
  • patelnię, spory garnek na to wszystko, coś do mieszania

część składników do strogonowa

Przygotowanie – w nawiasach podane ilości dotyczą wyżery na 8-9 osób. Dostosuj ilości jedzenia do liczby żerowników.

Z mięska wykrawamy tłuste kawałki i ścięgna, zostawiając samo czerwone mięsko (1,5 kg). Resztki magazynujemy, psy się ucieszą. Mięso dzielimy na kawałki o rozmiarze mniej więcej główki łyżeczki herbacianej. Kawałki obtaczamy w mące (nie musi być duża ilość) tak, aby były obelpione nią ze wszystkich stron.

Następnie myjemy i obieramy pieczarki (1,5kg) (kupcie duże, będzie mniej roboty). Do obierania zatrudniamy całą imprezę, niech też cierpią.

pieczary do strogonowa

Obranej pieczarce urywamy nóżkę, a główkę, czyli kapelutek, kroimy na plasterki – nie muszą być bardzo cienkie. Możemy przy tym oddawać cześć wszechmocnej pieczarze, ale nie jest to wymagane.

Po dokonaniu tych aktów barbarzyństwa do dużego gara wlewamy wodę (2 szklanki) i wrzucamy pokruszone nożki pieczarek, dodajemy nieco masła. Gotujemy. W ten sposób przygotujemy wywar, będący podstawą całej potrawy. UWAGA: Pozostałe składniki dodajemy dopiero po zagotowaniu się wywaru, przez ok. 5 min!

W czasie gdy wywar się gotuje:

Na patelnię wrzucamy masło i rozpuszczamy je. Na masło wrzucamy warstewkę mięsa wołowego obtoczone mąką i smażymy, aż się zrumieni. Po czym przewracamy na drugą stronę i rumienimy z drugiej strony. Jak mięsko jest rumiane z obu stron – wrzucamy do gara z zagotowanym wywarem. Procedurę powtarzamy aż do wyczerpania się mięska.

mięso do strogonowa

Po mięsku na patelni ląduje cebula (też na masełku). Podsmażamy, aż się zrumieni, i do gara. Po czym wrzucamy na patelnię pieczarki (niespodzianka, bez masła) i czekamy, aż puszczą soki i się zmniejszą (pieczarek można pchać, ile patelnia zmieści, tylko trzeba je często zmieszać). Jak pieczarki są już małe i soczek z nich bulgocze – do gara!

Teraz jak mamy już podstawowe produkty w garze i się gotują, czas na śmietanę i koncentrat pomidorowy. Koncentrat pchamy łyżeczką prosto do gara, (dwie małe metalowe puszeczki).

Ze śmietaną należy wykonać następującą sztuczkę-magiczkę. Zmniejszyć do minimum ogień (gaz) pod garem i łychą z gara odlać trochę płynu (1/4 kubka). Poczekać chwilkę, dać mu przestygnąć nieco, a następnie do kubka wlać śmietanę i wymieszać, aż będzie jednolite. Tak przygotowaną mieszankę – do gara!

Czynność powtarzać, aż cała śmietana (2 małe opakowania) znajdzie się w potrawie.

Dodać pieprz, trochę soli, dużo papryki słodkiej oraz wrzucić jeden liść laurowy. Z reszty można sobie zrobić wieniec kuchennego zwycięzcy.

Wrzucić groszek (2 puszki), jeśli uznamy, że ten drobny gwałt na orginalnym przepisie nam nie przeszkadza.
Gotować jeszcze około godziny na zmniejszonym ogniu pod pokrywką, mieszając regularnie (sorry, nie oglądamy seriali w tym czasie).

Liść laurowy odłowić i wyrzucić przed podaniem potrawy.

Jeżeli potrawa wychodzi za gęsta (według naszego uznania, ja dążę do konsystencji gęstego gulaszu) – można dolać przegotowanej wody. Jeśli za rzadka – trzeba zdjąć pokrywkę i nieco odparować.

UWAGA: najlepszym czujnikiem, czy potrawa jest gotowa, jest mięsko. Jeżeli jest kruche i miękkie – można podawać. Jeżeli twardawe i łykowate – wymaga jeszcze czasu. Pamiętajcie o mieszaniu!

One thought on “Wyrób strogonowopodobny”

  1. Dodam, że niezłym patentem dla nerdów na obtaczanie mięska w czymkolwiek, jest wrzucenie do foliowej torebki tego czegokolwiek, dorzucenie mięsa, zakręcenie torebki i potrząsanie. Oszczędza czasu i naczyń.

    PS. W wersji wypasionej, z polędwicą wołową, to wystarczy krótkie podsmażenie na patelni i mięsko już jest delikatne. Nad pozostałymi trzeba rzeczywiście trochę popracować.

Dodaj komentarz