algorytmy i struktury danych dla samotnych i zakochanych

Jak zdać egzamin u dr. P.M. na semestrze 2? Proponuję albo fartem, albo złożeniem na ołtarzu nauki całego czasu poświęcanego do tej pory pracy, rodzinie i chodzeniu na piwo. Znaczy, jeśli nie jesteś akurat zdolnym programersem, który obudzony w środku nocy dźwiękiem przeładowywanej broni przy uchu wyrecytuje na baczność kod sortowania stogowego w dżawie.

Akurat ja jestem programersem niezdolnym (osobliwie jeśli chodzi o dżawę), ale jak zacisnę zęby i pośladki, to z pianą na pysku i manualem przed oczami w końcu napiszę coś prostego. Mam z grubsza jasność, jak leci Fibonacci (na dwa sposoby nawet), wyszukiwanie binarne, sortowanie szybkie i lista dwukierunkowa (taki schemat z prostokącików i strzałek dałoby się nawet swego czasu sprokurować), ale koncepcja, że mam je napisać z głowy, wydaje mi się głęboko niesłuszna. Pomysł, że mam je napisać z głowy na kartce papieru, to szczyt dowcipu. Doprawdy, pani Euzebio, hu hu hu. Czystej kartce, nawet nie w kratkę!

Co więc można było zrobić?

  • strategicznie umieścić sobie kartki z wydrukowanym kodem, a następnie cicho i bezwonnie zrzynać (w pełni potępiamy te praktyki)
  • zaryzykować narysowanie grafu (w końcu dr P.M. powiedział, że chce zobaczyć, czy rozumiemy algorytmy, a w treści zadania nie było “napisz w javie”)
  • mieć nadzieję, że egzaminator wyrzuca prace bez czytania i stawia ocenę na podstawie laborki (kiedy to można korzystać z pomocy naukowych) oraz stopnia zamazania kartki długopisem

Powodzenia. <:

Dodaj komentarz